Rynek pracy
Rynek pracy w Polsce w 2024 roku: wzrost płac kontra schłodzenie zatrudnienia
Płace realne rosną, ale ofert pracy przybywa wolniej. Dla kogo ten rynek jest wciąż łaskawy?
Polski rynek pracy w 2024 roku przesyła sprzeczne sygnały. Z jednej strony wynagrodzenia nominalne rosną w tempie przekraczającym 10% rok do roku, a wynagrodzenia realne — po uwzględnieniu inflacji — rosną o 5–7%. To najszybszy realny wzrost płac od lat, i odczuwa go większość pracowników etatowych w sektorze prywatnym. Z drugiej strony liczba nowych ofert pracy notowana przez GUS i portale rekrutacyjne spada od połowy 2023 roku. Firmy zatrudniają ostrożniej — część z nich wstrzymuje rekrutację w obliczu niepewności makroekonomicznej, droższego kredytu i słabszego popytu z zagranicy, szczególnie z Niemiec. Efekt jest taki, że osoby już zatrudnione są w dobrej sytuacji: negocjują podwyżki i korzystają z rosnącej siły przetargowej. Natomiast osoby szukające pracy — szczególnie te zmieniające branżę lub wchodzące na rynek po raz pierwszy — napotykają wyraźnie więcej przeszkód niż rok czy dwa lata temu.
Struktura zatrudnienia też się zmienia. Rośnie udział usług, spada zatrudnienie w przemyśle — zwłaszcza w branżach eksportowych, które cierpią z powodu recesji u kluczowych partnerów handlowych. Automatyzacja i cyfryzacja dotykają przede wszystkim stanowisk repetytywnych w administracji i produkcji. Ekonomiści wskazują, że to nie kryzys, a restrukturyzacja — bolesna dla konkretnych osób, ale długoterminowo zdrowa dla produktywności. Co z bezrobociem? Stopa bezrobocia rejestrowanego utrzymuje się poniżej 6%, co w warunkach europejskich wciąż uchodzi za niskie. Ale ukryte bezrobocie i niepełne zatrudnienie są trudniejsze do zmierzenia. Kolejne kwartały pokażą, czy schłodzenie rekrutacji jest przejściowe, czy strukturalne — i jak odpowie na to polityka rynku pracy rządu.
